Okra z czosnkiem i chili – najlepszy grecki suwenir

Okra zdecydowanie należy do moich ulubionych suwenirów. W Polsce jeszcze nigdy nie spotkałam jej w świeżej wersji, w Szwecji udaje mi się to tylko od czasu do czasu. Dlatego podczas wyjazdów do krajów Europy południowej zawsze szukam jej na straganach i przywożę do domu jako pamiątkę po wakacjach. Dodam, że bardzo smaczną pamiątkę.

Jeśli lubisz smakowite suweniry, to w tym tekście [ZOBACZ] opisałam, na co warto zapolować w Grecji.

okra z czosnkiem i chili

Z wyglądu okra przypomina zielone papryczki chilli – tylko zamiast gładkiej skórki mamy do czynienia z kanciastymi brzegami pokrytymi delikatnym meszkiem. Jej owoce są bardzo lekkie, ponieważ w środku są puste – nie mają miąższu, a jedynie mnóstwo małych okrągłych nasionek.

Jeśli miałabym porównać smak okry do czegoś powszechnie znanego, to chyba wybrałabym zieloną fasolkę szparagową. Nie jest to porównanie idealne, ale nadaje pewien kierunek kubkom smakowym wyobraźni. Moim zdaniem okra potrzebuje towarzystwa zdecydowanych w smaku przypraw, żeby zachwycić podniebienia.

Mnie najbardziej fascynuje konsystencja, którą nadaje daniom. Okra po poddaniu obróbce termicznej staje się bardzo kleista. Świetnie sprawdza się więc jako zagęstnik w różnych curry, gulaszach czy innych daniach jednogarnkowych. Jednocześnie ze względu na swój delikatny smak nie dominuje w potrawie, więc można szaleć do woli.

Dodam jeszcze, że blanszowana okra świetnie się mrozi. Dzięki temu można z niej korzystać przez cały rok.

Myślę jednak, że na początek warto dobrze poznać nowe warzywo, więc proponuję przepis najbardziej podstawowy: okrę z czosnkiem i chili. W tej wersji smak okry nie ginie zupełnie, a dodatkowo można zapoznać się z jej konsystencją.

okra z czosnkiem i chili

Okra z czosnkiem i chili

Składniki na 2  porcje:
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego (albo ząbek czosnku – ja wolę niedźwiedzi)
  • 200g okry
  • ewentualnie odrobina soli (ja w tym przepisie jej nie używam)
Przygotowanie:
  1. Okrę umyć, osuszyć. Przekroić wzdłuż na pół.
  2. Czosnek i paprykę wymieszać z oliwą na rozgrzanej patelni.
  3. Dodać okrę i smażyć około 4 minut aż zmięknie i nabierze delikatnie brązowego koloru.
  4. Doprawić solą, jeśli jest taka potrzeba.
Uwagi:
  • Ostra papryka to u mnie chili lub pieprz cayenne.
  • Tak przygotowana okra stanowi świetny dodatek do wielu dań – może zastąpić surówkę do kotleta albo ogórek do kanapki.

 

Daria

  • Agnieszka Gertner

    wygląda smacznie, choć obawiam się, że dla mnie zbyt ostre 🙂

    • Z mej piersi odzywa się od razu: ależ nie! 😉 Jeśli zdecydowanie unikasz pikantnych przypraw, to użyj papryki słodkiej – będzie super.

  • Przyznam, że jeszcze nie miałam okazji spróbować, jednak z przyjemnością to zrobię, lubię ostre smaki. 🙂

  • Nigdy nie jadłam czegoś takiego 🙂 chętnie przetestuję 😉

  • Oj brzmi ekstra!

  • Aneta

    dla mnie to zupełna nowość 🙂

  • Nie miałam jeszcze do czynienia z okrą ale teraz na pewno muszę wypróbować 😉 kocham takie ciekawostki

  • Świeżą okrę jak najbardziej można kupić w Polsce – w pojawia się w Piotrze i Pawle, a czasem nawet w Biedronce. Sama kupuję ją w Warszawie na wietnamskim targowisku na Bakalarskiej lub podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. Dlaczego szukam jej u Wietnamczyków? Bo dla mnie jest to warzywo, które bezsprzecznie kojarzy mi się z wyjazdami do Azji. Pierwszy raz jadłam ją bodajże w Indiach – w bardzo podobnej formie – co prawda była posiekana, ale też podsmażona z chilli i masą indyjskich przypraw. Dlatego zaskoczył mnie mocno tytuł tego postu. Chyba nigdy bym się nie spodziewała, że okra jest popularna w Grecji. 🙂