Fantastyczna tofucznica z botwinką

Ten przepis wyszedł nam przypadkowo, z potrzeby recyklingu jedzeniowego: piękne liście buraka, które miały służyć za podstawę buraczanych gołąbków zwiędły w ciągu jednego dnia. I to spektakularnie zwiędły. Więc zamiast w gołąbkach wylądowały podduszone w fantastycznej tofucznicy z botwinką. Naprawdę: palce lizać.

Za to kocham kuchnię roślinną: kiedyś, zanim poznałam weganizm, wiele warzyw i przypraw miało dla mnie jedno zastosowanie. Kalafior? Z bułką tartą. Koperek? Do młodych ziemniaków. Botwinka? Chłodnik.

A tu się okazało, że jest tyle możliwości! Tyle kombinacji! I wszystko zdrowe. Kocham to, naprawdę kocham.

tofucznica z botwinką

Ostatnimi czasy staram się zmniejszać ilość oleju w diecie – zastępuję go orzechami i pestkami. Oczywiście nie wszędzie się da (tu przede wszystkim ukłony w stronę ciast) – ale jeśli można, to czemu nie? W końcu w tłuszczu wyciskanym z nasion nie ma tego wszystkiego, co w całej roślinie. A ja nie chcę z tego rezygnować. Ta tofucznica jest przykładem dania, które można usmażyć na… wodzie. I to bez straty dla smaku! Sama jestem zaskoczona. Przyprawy i wędzony tempeh robią za olej całą robotę smakową. Pycha.

Muszę też przyznać, że tofucznica od niedawna gości na naszym stole bardzo często. Odkąd wreszcie przekonałam się do jej robienia (ZOBACZ), nie ma tygodnia bez niej. To idealne słone śniadanie, ale także kolacja w te dni, kiedy nie mamy weny w kuchni. No i idealne danie recyklingowe – podsmażyć albo udusić można wszystko, co więdnie (no, może poza ogórkiem). Dzięki takiemu daniu, jak tofucznica z botwinką, warzywa zyskują drugie życie. Dla mnie bomba.

tofucznica z botwinką

Tofucznica z botwinką (wegańska i bezglutenowa)

Składniki na 2-4  porcje:
  • 2 kostki naturalnego tofu (ok. 300 g)
  • pęczek botwinki
  • ok. 70 g wędzonego tempehu (u mnie 1 krążek Veganise – ZOBACZ)
  • ok. ½ szklanki wody
  • 1 łyżeczka czarnej soli kala namak
  • ½ łyżeczki płatków chili
  • 1-2 łyżeczki kurkumy

 

Przygotowanie:
  1. Tempeh pokroić w kostkę i podsmażyć na suchej patelni.
  2. Do tempehu dodać pokrojoną cienko botwinkę i podlać odrobiną wody, żeby się nie przypaliła. Dusić przez około 5-7 minut aż zmięknie. Jeśli jest taka potrzeba – dolewać po trochu wody.
  3. Tofu pokruszyć i dodać do botwiny. Dodać przyprawy i dokładnie wymieszać. Dodać odrobinę wody i podsmażać kilka minut, żeby smaki dobrze się połączyły.
Uwagi:
  • Czasem można w sklepach kupić tofu już z dodatkiem chili – takie nada się świetnie do tego przepisu. Wtedy oczywiście nie dodajemy dodatkowo chili w płatkach.
  • Tempeh Veganise jest zdecydowanie moim ulubionym. Poza tym sprzedawany jest w bardzo poręcznych krążkach, które sprawiają, że łatwiej się go przechowuje.
  • Z powodów zdrowotnych kurkumy polecam nie żałować – u mnie to 2-3 łyżeczki. Ale dla koloru wystarczy jedna.
  • Nigdy nie próbowałam tofucznicy… ale ze względu iż zastanowił mnie smak, to wrzucam ją na listę moich przepisów „do spróbowania” 😉 Ps. Pięknie się prezentuje na zdjęciach 😉

    • Cieszę się <3
      Ja podchodziłam do tego przepisu z duuużym dystansem – a okazała się jednym z moich ulubionych wytrawnych śniadań. A czasem i kolacji, jak ogarnia nas kulinarna niemoc 😉

  • Paweł Bogdanowicz

    Ostatnio zakochałem się w wegańskiej kuchni. Z wielką ochotą spróbuję, wygląda smakowicie 🙂 pozdrawiam

  • Dorota Kaszubowska

    Również bardzo lubię kuchnie roślinną, duży plus za ten „recykling” jedzeniowy, imponują mi osoby,które potrafią wyczarować super danie ze składników, które pozostały i żeby się nie zmarnowały – super!

  • Nigdy nie jadłam tofucznicy! Twoja wygląda cudownie, aż ślinka cieknie 🙂 Hehe

  • Pyszny przepis… Ciagnie mnie do zrobienia czegos z tofu. Poki co mam za soba kilka nieudanych prob nieudanej improwizacji… Chyba zaczne od czegos juz sprawdzonego… Musze wynotowac sobie Twoj przepis. Serdecznie dziekuje i pozdrawiam cieplutko. Beata

    • Bardzo się cieszę! Cała tajemnica gotowania z tofu to przyprawianie – tofu świetnie chłonie marynaty i wszelkie przyprawy. Trzymam kciuki!

  • Marta Matylda Wujek

    Dziękuję za inspirację. Nie jestem weganką, ale lubuję się w kuchni wege i rzadko jem mięso, niestety muszę przyznać, że bardzo często brakuje mi pomysłów. Na pewno wypróbuję!

    • Bardzo się cieszę! Kuchnia roślinna jest przebogata – chociaż ciężko w to uwierzyć 🙂 Ja dopiero teraz sobie uświadamiam, że gdy byłam wegetarianką, to moja kuchnia opierała się na… serze. Dopiero teraz odkrywam nowe zboża, strączki, różne rodzaje ryżu. Bajka 🙂

  • Katarzyna Żuk

    Tofucznica, pierwszy raz o tym słyszę 😉 Na zdjęciach wygląda bardzo zachęcająco. Ciekawa propozycja!