Ekspresowa zupa miso

Z jakiegoś niezrozumiałego powodu podchodziłam do zupy miso jako pies do jeża. Czytałam dziesiątki przepisów i wydawały mi się one nieprawdopodobnie skomplikowane. A tego w kuchni nie lubię. Dlatego zainspirowana rozmową z przyjaciółką i zawartością lodówki oraz parapetu postawiłam na najprostsze zestawienie: woda, pasta miso, warzywa i tofu. Koniec. Poza pastą miso w zupie nie ma nic egzotycznego – wszystko można znaleźć w spożywczaku. Dla mnie to taka zupa z niczego – gotowa w 5-10 minut, sycąca i bardzo smaczna. Czyli wersja ulubiona.

Wegańska i bezglutenowa zupa miso

Zanim przejdę do przepisu, napiszę Wam kilka słów o clou dzisiejszego programu: PASTA MISO.  To japońska pasta ze sfermentowanej soi. Najczęściej wzbogacona o ziarna ryżu lub jęczmienia – dlatego, bezglutenowcy, uwaga! Wybierajcie tę z ryżem. Występuję w trzech wersjach kolorystycznych:

  • biała (jasna) – shiromiso – najkrócej fermentowana, w smaku najdelikatniejsza, słodkawa; moich doświadczeń zakupowych wynika, że często nie zawiera dodatku jęczmienia – czyli szanse na wersję bezglutenową są duże;
  • żółta – shinshu – ma bardziej zdecydowany smak niż biała, ale mniej niż czerwona; w jej składzie często znajduje się jęczmień;
  • czerwona – akamiso – najdłużej fermentowana, ma najbardziej zdecydowany smak, który dominuje w daniu.

Poza tym występują też odmiany mugi miso, czyli jęczmienna pasta sojowa bez dodatku ryżu oraz mame miso, w którym fermentowane są tylko ziarna soi, bez innych dodatków.

To, co występuje we wszystkich odmianach miso to rzecz najzdrowsza: bakterie fermentacyjne z drożdży koji, które wzmacniają nasze jelita (jak kiszonki!), a dzięki temu poprawiają odporność. A skoro mamy w niej bakterie, to podstawowa zasada, dzięki której będą nam służyły, brzmi: nie zagotowujemy ich. Pastę miso dodajemy do wody, która nie wrze. Chyba, że nie zależy nam na bakteriach – ale moim zdaniem szkoda je tracić.

Więcej informacji na temat miso znajdziesz TU i TU. Zachęcam, by zerknąć na obie strony, bo jedna skupia się na zaletach pasty (wielu zdrowotnych benefitach), a druga zwraca uwagę na jej potencjalne wady (jak zawartość cukru i sodu). [obie strony w języku angielskim]

Ale do rzeczy – przepis na ekspresową zupę miso.

Ekspresowa zupa miso - wegańska i bezglutenowa

Ekspresowa zupa miso (wegańska i bezglutenowa)

Składniki na 2  porcje:
  • 600 ml gorącej wody
  • 2 łyżki białej pasty miso
  • pół główki kapusty pekińskiej
  • 6 ekologicznych pieczarek
  • 2 garści kiełków (u mnie aktualnie rzeżucha)
  • pół kostki tofu (u mnie marynowane w sosie tamari)

 

Przygotowanie:
  1. Zagotować wodę w czajniku. Pozostawić na 5-10 minut, żeby nie była zbyt gorąca.
  2. Pieczarki i kapustę umyć. Pieczarki pokroić w plasterki, kapustę posiekać.
  3. Tofu pokroić w drobną kostkę.
  4. Do misek wlać po około 300ml wody, do każdej dodać czubatą łyżeczkę pasty miso i wymieszać. Gdy pasta się rozpuści, do każdej miseczki dodać kapustę, pieczarki, tofu i kiełki.
  5. Zjadać póki ciepła.
Uwagi:
  • W tym przepisie tofu będzie smakowało jak tofu, więc dodaj takie, które smakuje Ci bez dodatkowej obróbki – ja najczęściej dodaję marynowane, ale zwykłe też się sprawdzi (jeśli lubisz).
  • Zamiast tofu genialnie sprawdza się też tempeh!
  • Kapustę możesz zastąpić inną zieleniną – np. jarmużem, szpinakiem.
  • Podkreślam, że najbezpieczniej dodać ekologiczne pieczarki – w zupie pozostają surowe, a ekologiczne dobrze umyte będą miały na sobie najmniej chemikaliów. Zawsze przed dodaniem możesz je zblanszować.
  •  Ja używam białej pasty miso – ale możesz użyć swojej ulubionej. Biała jest najdelikatniejsza.
  • Jeśli jesteś na diecie bezglutenowej koniecznie sprawdź, czy w paście nie ma jęczmienia – wybieraj te, w których jest tylko soja i ryż.

.

.

Daria