Czekoladowe chrupki – roślinne, bezglutenowe, bez pieczenia

W ostatnich tygodniach jeżyki zawładnęły mną całkowicie. Bardzo spodobała mi się opcja słodkości gotowych w 10 minut, które dodatkowo fantastycznie smakują. Jednak, jak to w życiu bywa, po fazie fascynacji przyszedł czas na dalsze poszukiwania. Przejrzałam kuchenne szafki przeglądając składniki, które pozwoliłyby mi lekko zmodyfikować przepis. Chciałam czegoś chrupiącego. I bardziej czekoladowego.

W ręce wpadły mi ekspandowany amarantus i ekspandowane proso – i był to strzał w 10! Słodycze stały się chrupkie, a dodatkowo zyskały na wyglądzie.

Do przepisu dorzuciłam też czekoladę. Gorzką, z 70% zawartością kakaa, fair trade. Jej smak będzie decydował o ostatecznym smaku chrupek – wybierzcie taką, którą lubicie. Jest jednak minus tego zabiegu: słodkości muszą być przechowywane z zimnym pomieszczeniu lub w lodówce, gdyż w przeciwnym wypadku będą się topić. Żeby temu zapobiec możecie wypróbować czekoladę do wypieków – ja jednak nie znalazłam takiej, która byłaby smaczna. Dlatego robię z ulubioną gorzką i chrupki przechowuję w lodówce.

Dlaczego podkreślam, że czekolada jest oznaczona etykietą „fair trade” (czyli „sprawiedliwy handel”)? Bo zależy mi na tym, żeby nie tylko produkty, które kupuję były wysokiej jakości, ale by ich producenci byli traktowani z szacunkiem. Jeśli mam taką możliwość, to wybieram te, które są wytwarzane zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu, czyli wspierają mniejszych producentów, a także nie wymuszają na nich stosowania cen dumpingowych. Ku mojemu zdziwieniu, produkty z takim certyfikatem często nie kosztują więcej niż zwykła dobra czekolada. Gorzkie czekolady fair trade dostępne są Szwecji np. w Lidlu.

Wegańskie i bezglutenowe chrupki czekoladowe.

Czekoladowe chrupki (wegańskie, bezglutenowe, bez cukru)

Składniki na około 20 chrupek:
  • 1 tabliczka ulubionej czekolady
  • 4 łyżki nierafinowanego i tłoczonego na zimno oleju kokosowego
  • 3 łyżki słodzidła (u mnie melasa, ale może to być ksylitol albo syrop z agawy)
  • 2 łyżki masła orzechowego (najlepiej crunchy)
  • 1 szklanka ekspandowanego prosa
  • 0,5 szklanki ekspandowanego amarantusa
Przygotowanie:
  1. Do rondelka wrzucić wszystkie składniki oprócz ekspandowanego prosa i amarantusa. Podgrzewać je na wolnym ogniu aż się roztopią i połączą.
  2. Zdjąć rondelek z gazu, dodać ekspandowany amarantus i proso. Wszystko dokładnie wymieszać.
  3. Przełożyć do dowolnej formy (u mnie keksówka) wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić w chłodne miejsce (lub wstawić do lodówki).
  4. Gdy chrupki będą twarde, wyjąć je z formy, pokroić nożem na dowolne kawałki.
  5. Przechowywać w lodówce.
Uwagi:
  • W przepisie sprawdzi się też „dmuchany” ryż, który może być łatwiej dostępny oraz ekspandowana gryka.

.

Daria