Buraczana baba ghanoush – pasta z bakłażana i buraków

Baba ghanoush to bliskowschodnia pasta z bakłażana. Jej podstawą jest bakłażan, a pozostałe składniki zależą już od kraju pochodzenia i inwencji kucharza. Najczęściej jest mocno zblendowana, ale mi zdecydowanie bardziej smakuje, gdy bakłażan jest drobno posiekany – tak jak w wegańskim kawiorze.

Długo zastanawiałam się, jak pokazać na blogu mój przepis na pastę baba ganoush, bo to naprawdę nie jest estetyczne danie. Klasycznie wygląda jak szaro-buro-beżowa maź. Smakuje fajnie, ale wizualnego szału nie ma. Dlatego najczęściej w książkach kucharskich jej ilustracją są… bakłażany.

Buraczana baba ghanoush ganoush - wegańska i bezglutenowa

No i wymyśliłam: buraki! Z burakami wszystko jest piękniejsze, więc rozwiązanie okazało się strzałem w dziesiątkę. Teraz mamy piękną różową pastę, która zawsze wygląda dobrze.

Dodam, że do pewnego stopnia to może być danie recyklingowe. Jeśli masz w domu trochę zwiędnięte buraki, z których trudno cokolwiek zrobić, to one idealnie nadają się do pieczenia. Buraków przed pieczeniem nie obiera się – robi się do dopiero, gdy wystygną i skórka będzie w miarę łatwo odchodzić. W końcu po co się przemęczać?

Buraczana baba ghanoush ganoush - wegańska i bezglutenowa

Buraczana baba ghanoush (wegańska i bezglutenowa)

Składniki na 2 porcje:
  • 1 średniej wielkości bakłażan
  • 1 średniej wielkości burak
  • 2 łyżki tahini
  • 1 łyżka mleka kokosowego
  • sok z połowy limonki lub cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka zataru (lub tymianku)
  • szczypta soli

 

Przygotowanie:
  1. Bakłażan nakłuć widelcem w kilku miejscach. Buraki umyć i zawinąć w folię aluminiową. Wszystko włożyć do piekarnika i w 90°C piec przez około godzinę. Warzywa powinny być dość miękkie – jeśli nie są, to piec dłużej. Po upieczeniu zostawić do ostygnięcia.
  2. Buraki wyjąć z folii, obrać, pokroić na mniejsze kawałki i włożyć do miski. Dodać wszystkie inne składniki, oprócz bakłażana i zblendować na jednolitą masę.
  3. Bakłażan obrać ze skórki (sama będzie odchodziła) i pokroić w drobniutką kosteczkę. Niby można go zblendować z pozostałymi składnikami, ale zapewniam, że pokrojony smakuje lepiej.
  4. Wszystkie składniki wymieszać. Podawać z oliwą, zatarem, sumakiem, pietruszką, z chlebem.
Uwagi:
  • Jeśli masz kuchenkę gazową, to przed pieczeniem polecam bakłażan opalić na palnikach aż skórka będzie czarna. Smakuje dużo lepiej.

Daria

  • Brzmi świetnie! Rewelacyjny kolor uzyskała pasta dzięki burakowi! Można powiedzieć, że zdecydowanie dodanie buraka zrobiło tej paście dobrze! 🙂

  • Jakie to proste, grzech nie spróbować, zwłaszcza że i bakłażany, i buraki uwielbiam:)

  • koniecznie muszę wypróbować

  • A z czym jesz? 😀

    • Najcześciej jako element budda bowl – z tempehem, warzywami, ewentualnie chlebem z kaszy gryczanej. Uwielbiam różnorodność na talerzu.

      • Muszę to wykorzystać <3 Te budda bowls to taka prosta i szybka sprawa – a jednocześnie muszą być pycha i zdrowe!

        • Pierwszy raz zetknęłam się z tym pomysłem na wakacjach na Bali – i od tamtego czasu jemy tak kilka razy w tygodniu 🙂 Polecam!

  • Maryna Abramava

    Pyszne to musi być! Zapisuje sobie przepis i z chęcią wypróbuje…tylko tak myślę, czy nie dodać do tego nieco słonego sera fety? tak do smaku? hm

    • Nie jem produktów odzwierzęcych, więc na pewno nie będę tu autorytetem 🙂 Zastanawiam się, czy słoność fety nie przyćmi pasty – bo ona jest dość delikatna.
      Jakbym ja miała dodać fetę, to zrobiłabym budda bowl – i jadła fetę jako dodatek.
      Ale: próbuj – z tego robią się najbadziej fantastyczne produkty.
      Ja ostatnio odkryłam, że upieczone truskawki świetnie smakują z… kapustą kiszoną 😀 Ale to już temat na inny post 😉

  • Women’s World

    Muszę wypróbować ten przepis 🙂 Wygląda smakowicie a i przygotowanie nie wydaje się być trudne 🙂

  • Uwielbiam takie połączenia. Zresztą jestem fanką buraków i bakłażanów w różnej postaci. Mam tylko jeden problem … czym zastąpić tahini?

    • A chcesz zastąpić, bo nie lubisz czy nie masz? Jak nie masz, to dodałabym podprażone ziarna sezamu i odrobinę oleju. A jak nie lubisz, to będzie ciężko, bo to ważna część smaku 🙂

      • No właśnie nie mam, często spotykam go w przepisach jednak nikt jeszcze nie odpowiedział mi na pytanie czym go zastąpić 🙂 nie opłaca mi się go zamawiać, bo cena zwala z nóg. Dziękuję za odpowiedź 🙂

        • Pasta tahini składa się w 100% z sezamu: uprażone ziarenka są miażdżone aż do otrzymania jednolitej pasty. Jeśli lubisz sezam, to będzie Ci smakowała.
          Możesz ją robić samodzielnie: uprażyć sezam na suchej patelni (uwaga, bo łatwo przypalić!), a potem zblendować z odrobiną oleju. Nawet jeśli nie będzie super gładka, to i tak będzie smaczna.
          Pasty tahini możesz kupić stacjonarnie np. w Kuchniach Świata – 300g kosztuje niecałe 15zł – starcza na długo. Ja zdecydowanie polecam 🙂 U nas w domu idzie jak woda 😉

          • A jeśli masz thermomix albo inne mega urządzenie wysokoobrotowe, które kruszy wszystko, to nie musisz dodawać oleju, sam sezam zamieni się w pastę 🙂

          • w moim mieście ciężko o takie „inności”, a ciężko mi znaleźć sklep w większym bliższym mieście. Fakt, mogłabym pojechać do Katowic i ewentualnie tam poszukać, ale jeśli ma to być podróż tylko po tahini to nie chce mi się 😉 należę do małych leniwców. Dlatego skorzystam z tego przepisu na tahini i zrobię sama. Sezam w domu posiadam <3

  • Super przepis 😀 To musi być pyszne! 🙂

  • Fajnie wygląda. Tylko czy bakłażana można zastąpić cukinią? Bo akurat mam nadmiar w ogródku, a wszyscy przyjaciele już obdarowani 🙂

    • Ja bym spróbowała 🙂
      Tylko nie piekłabym cukinii, a tylko blanszowała, albo delikatnie odgotowała na parze.

      • Spróbuję 🙂 A czemu jej nie piec?

        • Bo szybko zrobi się bardzo miękka – jest delikatniejsza niż bakłażan.
          Bakłażany piecze się, żeby uzyskać spieczoną skórkę, która nadaje charakterystyczny smak baba ghanoush. Wydaje mi się, że z cukinią będzie trudniej.
          Ale mogę być w błędzie! Jakby się udało ją fajnie upiec, to daj znać, jak 🙂

          • O widzisz, nawet nie wiedziałem. Dzięki 🙂
            Spróbuję z cukinią. A później z bakłażanem dla porównania 🙂